Czyli kilka słów o tym, że trzeba się wyluzować.
Wyniki wyborów jakie są, każdy widzi, a tytułowe pytanie zadaję z nadzwyczaj wielką jak na moje standardy ironią. Wystarczył kwadrans w Internecie, by zobaczyć wszelkie możliwe reakcje na rozkład głosów w I turze. Od Sasa do lasa. Zwycięstwo Polski, koniec Polski, koniec świata jaki znamy. Nihil novi.
Mną również targały emocje. Tak mniej więcej od 10:00 do 11:30 poniedziałkowego poranka. Byłem zaniepokojony wysokim wynikiem Nawrockiego, rozczarowany wysokim wynikiem Mentzena, a gdy zobaczyłem ponad 6% u Brauna, nie posiadałem się ze złości. Uważam, że miejsce Brauna jest w areszcie, a nie na liście kandydatów na Prezydenta RP. Dygresja: ze skrajnie różnych powodów uważam, że na liście nie powinno być również Senyszyn - to, że powiedziała parę zabawnych i memicznych tekstów, nic tu nie zmienia.
Ok, może i średnio interesuję się polityką, ale jedyny powód jaki widzę dla tak dużej aprobaty dla Brauna, jest Izrael będący od 2023 roku państwem bezdyskusyjnie zbrodniczym stawianym w zasadzie na równi z Rosją, a tym samym - poprzez zbytnie uproszczenie - stały wzrost nienawiści do Żydów. Ewentualnie chodzi o wpływy agenturalne zza wschodniej granicy.
Dziwnie się pisze te słowa, bo jeszcze kilka lat temu brzmiałyby jak wstęp do szalonej teorii spiskowej, zdyskwalifikowanej zanim jeszcze zostałaby postawiona. Tymczasem po prostu taka jest rzeczywistość, w jakiej żyjemy. Bywały lżejsze dekady w historii niż obecna, nawet jeśli dla Polaków jest względnie łaskawa. Żeby zakończyć ten speedrun irytowania wszystkich wokół, dodam że oddałem swój głos na Zandberga. I co z tego?
No właśnie, i co z tego?
![]() |
| Adrian Zandberg prowadzący program kulinarny |
To nie tak, że są to wybory o "być albo nie być" naszego kraju, choć widziałem już przynajmniej jednego znajomego, który uderzał w te tony. Wybory parlamentarne są ważniejsze i bardziej nadające kierunek rzeczywistości wokół nas na najbliższe lata. Obecnie zadaniem obu kandydatów (oraz, a może przede wszystkim, ich sztabów) będzie przekonanie do siebie nieprzekonanych, głównie po tej bardziej prawicowej stronie, gdzie jest więcej głosów do wzięcia. Lewica ma mniej, ale jej elektorat będzie znacznie bardziej przekonany do Rafała niż w drugą stronę. I ja też zagłosuję na Rafała w II turze, choć kilka lat temu byłoby to dla mnie nie do pomyślenia (moje pierwsze wybory to głos na Sośnierza do PE 😵).
Dlaczego na Rafała? Jest bardziej pro-europejski, a wobec tego, co wyprawia Rosja, jest to dla mnie priorytet nr 1. Ma 100x lepszą prezencję publiczną, nie ma niejasnych powiązań z przestępcami jak Nawrocki, a do tego uważam, że jako prezydent Warszawy wykonał całkiem dobrą robotę (chwalenie polityka też jeszcze niedawno nie przychodziło mi do głowy). I tyle. Nie będę snuć żadnych głębszych analiz, bo 1) nie czuję się do tego uprawniony; 2) mogę się mylić; 3) nawet gdybym się nie mylił, wciąż byłyby osoby, które sądziłyby inaczej; 4) mam masę ciekawszych sposobów na marnowanie czasu.
![]() |
| Rozsierdzony kandydat na Prezydenta RP |
Kontrargumenty oczywiście się znajdą, ale na każdą wpadkę Trzaskowskiego można odpowiedzieć nietaktem Nawrockiego. Wyjdzie z tego obrzucanie się błotem w koło Macieju, przez kolejny tydzień będzie uderzanie i w jednego, i w drugiego. Zwolennicy Nawrockiego będą patrzeć krytycznym okiem na pro-europejskość, nawet jeśli uważam, że przemawia przez nich głównie irracjonalny strach. Nie zgodziliby się z moją oceną wizerunków publicznych obu kandydatów. I tak dalej, i tak dalej. Na koniec dnia chodzi jednak o to, by nie dać się zwariować i wciągać w kolejne konflikty, po które i tak możemy sobie sięgnąć każdego dnia jak po jabłka w letnim sadzie.
Jeśli ktoś czuje się rozczarowany tym, że oddaję głos na Rafała (a będzie kilka takich osób nawet jeśli tekst przeczyta kilkanaście): w moim rankingu kandydatów, po Zandbergu i Biejat, Trzaskowski biłby się z Hołownią o podium. A kto na piątym miejscu? Wychodzi na to, że Nawrocki. Na szarym końcu listy - Mentzen. Reszty kandydatów nie rozpatruję, bądźmy poważni. Umieściłem więc obu kandydatów II tury blisko siebie. Co oznacza, że po prostu nie widzę diametralnej różnicy jakości pomiędzy nimi. Daleko im obu do idealnego kandydata.
![]() |
| W poszukiwaniu zaginionej arki z głosami wyborców |
To naprawdę nie tak, że jeśli Nawrocki zostanie prezydentem, to nasze państwo stanie się dyktaturą czy kompletnym pośmiewiskiem. Jeśli wybory wygra Trzaskowski, nie zostaniemy nagle rajem dla uprzywilejowanej imigranckiej i/lub nieheteronormatywnej mniejszości. Mamy większą moc sprawczą, niż nam się wydaje - po prostu jej zasięg jest znacznie mniejszy, niż nam się wydaje. Dlatego zamiast przekrzykiwania się nawzajem i próby przekonania kogoś do swoich racji - pod względem politycznym nigdy mi się to nie udało, a Tobie? - zajmijmy się czymś bardziej pożytecznym. Niezależnie od wyników II tury, nie należy się wstydzić swojego głosu. Wstydzić się mogą (i powinni) tylko ci, którzy byli zbyt leniwi, by postawić krzyżyk przy nazwisku kandydata i wrzucić kartkę do urny.




Komentarze
Prześlij komentarz